Aktualności
Pro memoria

Z największym żalem informujemy, że przeżywszy 101 lat zmarła pani Maria Kowalska, była więźniarka KL Stutthof.
Maria Kowalska z domu Chytrowska, pseudonim Myszka, urodziła się 28 września 1925 r. w Warszawie. Uczestniczyła w Powstania Warszawskim, w czasie którego pełniła służbę sanitariuszki w pułku „Baszta”. Niosła pomoc rannym i chorym w Szpitalu Sióstr Elżbietanek oraz w punkcie sanitarnym przy ul. Misyjnej.
Po upadku Powstania została aresztowana i w latach 1944–1945 była więziona w niemieckim obozie koncentracyjnym KL Stutthof. Trafiła tam wraz z grupą czterdziestu łączniczek i sanitariuszek powstańczych, znanych jako „Kobiety Pistolety”.
W lutym 1945 r., podczas Marszu Śmierci, zdołała uciec dzięki pomocy kaszubskich rodzin, które przez blisko dwa miesiące udzielały Jej schronienia. Do Warszawy powróciła w kwietniu 1945 r.
Już jako czternastoletnia sanitariuszka, w pierwszych dniach II wojny światowej, z oddaniem opiekowała się rannymi żołnierzami. Karmiła chorych, reperowała zniszczoną odzież oraz dodawała im otuchy swoją obecnością i rozmową. W KL Stutthof została skierowana do ciężkiej pracy w obozowej kartoflarni. Wraz z pozostałymi kobietami z grupy „40-tki” dała świadectwo niezwykłej odwagi, solidarności i wzajemnego wsparcia, udowadniając, że nawet w nieludzkich warunkach obozu możliwe było zachowanie człowieczeństwa.
Po wojnie przez wiele lat pracowała jako urzędniczka. Była mężem zaufania w Wolnych Związkach Zawodowych aktywnie angażuje się w działalność warszawskiego koła byłych więźniów KL Stutthof, pielęgnując pamięć o ofiarach i świadkach historii oraz przekazując kolejnym pokoleniom świadectwo swoich doświadczeń. Przez wiele lat, wraz z całą Rodziną, odwiedzała nas w każdą rocznicę, była głosem Ocalałych, ciepłym, życzliwym, ale mocnym i słyszalnym. Straciliśmy dziś ten Głos, ale pozostały słowa pani Marii, przesłanie i wspomnienie pięknego doświadczenia, jakim jest przyjaźń pomiędzy Świadkiem Historii,
i jego Rodziną, a Miejscem Pamięci.
Rodzinie i bliskim pani Marii składamy najszczersze kondolencje.

