A- A A+

Aktualności

Upamiętnienie węgierskich Żydów, więźniów obozu Stutthof

Około 17 tysięcy węgierskich Żydów, w zdecydowanej większości kobiet, trafiło w 1944 roku do niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Stutthof. Wielu z nich nie udało się przeżyć. Ich losy przypomina odsłonięta na terenie Muzeum Stutthof w Sztutowie tablica pamiątkowa. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz Węgier, dyplomaci, samorządowcy, przedstawiciele organizacji kombatanckich oraz instytucji i środowisk zajmujących się zachowaniem pamięci o ofiarach II wojny światowej.

Historia węgierskich Żydów jest jednym z najtragiczniejszych rozdziałów dziejów KL Stutthof. Wiosną 1944 roku rozpoczęłu się masowe deportacje ludności żydowskiej z Węgier do KL Auschwitz-Birkenau. Większość deportowanych została zamordowana, a część więźniów skierowano do innych obozów koncentracyjnych. Od czerwca 1944 roku do Stutthofu zaczęły przybywać transporty więźniów żydowskich z Węgier, w większości kobiet.

Przybywające do Stutthofu kobiety były często skrajnie wycieńczone wcześniejszym pobytem w obozach, niedożywieniem i transportami. Umieszczano je w prowizorycznych pomieszczeniach, nieukończonych barakach na terenie wydzielonego obozu żydowskiego. Głód, choroby, przemoc i fatalne warunki sanitarne przyczyniały się do masowej śmiertelności. Tysiące więźniarek skierowano do podobozów, gdzie wykorzystywano je do niewolniczej pracy, między innymi przy budowie umocnień wojskowych i lotnisk. Wiele z nich zginęło również podczas ewakuacji podobozów i marszów śmierci zimą 1945 roku.

Ślady, które miały ocalić pamięć

Szczególnymi świadectwami obecności żydowskich więźniarek w Stutthofie są zachowane cegły, na których wyryły swoje imiona i nazwiska. Te osobiste ślady stanowią dziś niezwykle ważne źródło wiedzy o ludziach, którym niemiecki system obozowy odbierał tożsamość, godność i życie.

Do tego wymiaru pamięci nawiązano podczas uroczystości, przywołując relację młodej żydowskiej więźniarki, którą współwięźniarki przekonywały, by nie traciła nadziei na przeżycie. Jedna z nich miała powiedzieć: „Ale jeśli przeżyjesz, nie pozwól, żebyśmy zostały zapomniane”.

W trakcie uroczystości wielokrotnie podkreślano, że zachowanie pamięci oznacza nie tylko przypominanie liczby ofiar, ale przede wszystkim przywracanie imion, nazwisk i indywidualnych historii ludziom, którzy zostali zamordowani lub doświadczyli obozowego terroru.

Dyrektor Muzeum Stutthof w Sztutowie, dr hab. Marcin Owsiński, zwrócił uwagę, że przybycie węgierskich Żydówek w 1944 roku pozostało jednym z najbardziej wstrząsających wspomnień polskich więźniów obozu. W ich relacjach powracały obrazy skrajnie wycieńczonych kobiet, cierpienia i śmierci. Przypomniał również dramatyczne losy więźniarek podczas ewakuacji podobozów, w tym zbrodnię dokonaną na więźniach w rejonie Palmicken, dzisiejszego Jantarnyj.

– Chciałbym, żebyście Państwo opuszczali dzisiejszy teren muzeum z przeświadczeniem o tym, że ważna jest dobra pamięć. Nie tylko pod względem liczb, o których tutaj mówimy, ale o tym, że nawet po upływie wielu dziesiątek lat ta pamięć nas zobowiązuje i w nas trwa – podkreślił dr hab. Marcin Owsiński.

Wspólna odpowiedzialność za pamięć

Odsłonięcie tablicy jest rezultatem współpracy Muzeum Stutthof w Sztutowie z Konsulatem Generalnym Węgier w Gdańsku. Projekt został wsparty ze środków programu Ministerstwa Spraw Zagranicznych Węgier „Zachowanie węgierskich miejsc pamięci za granicą”.

Podczas uroczystości Konsul Generalny Węgier Péter Nándor Kertész podziękował dyrekcji i pracownikom Muzeum Stutthof za współpracę oraz zaangażowanie w przygotowanie upamiętnienia. Zwrócono również uwagę na znaczenie udostępniania historii KL Stutthof w języku węgierskim, między innymi dzięki przygotowaniu przewodnika po muzeum.

W przemówieniu Konsula Węgier znalazło się także odniesienie do solidarności między więźniarkami różnych narodowości. Polki, same cierpiące z powodu głodu i wycieńczenia, starały się pomagać węgierskim Żydówkom, dzieląc się żywnością czy tłumacząc polecenia strażników. Te drobne gesty wsparcia stanowiły świadectwo człowieczeństwa w rzeczywistości obozowego terroru.

– Niech ta tablica będzie nie tylko miejscem pamięci i modlitwy za dusze tych, którzy tu cierpieli i zginęli. Niech będzie również wiecznym przypomnieniem dla przyszłych pokoleń o tym, do czego prowadzi nienawiść i jak bezcenna jest wolność, godność oraz pokój między narodami – mówił przedstawiciel Węgier.

Następnie zgromadzeni udali się do budynku dawnego Krematorium, gdzie dokonano odsłonięcia tablicy i złożono wiązanki kwiatów.

Nowa tablica pamiątkowa stanowi kolejny element działań Muzeum Stutthof na rzecz zachowania pamięci o wszystkich grupach więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego. To również przypomnienie, że historia KL Stutthof wykracza daleko poza granice Pomorza i stanowi część wspólnego dziedzictwa pamięci wielu narodów Europy.