Obrazy Marka Włodarskiego (Henryka Strenga)

Marek Włodarski(Henryk Streng) - 'Martwa natura obozowa'
W 2004 r. do Działu Zbiorów Muzeum Stutthof zakupiono trzy obrazy znanego już przed wojną malarza polskiego, Henryka Strenga (Marka Włodarskiego).
Marek Włodarski urodził się 17 kwietnia 1903 roku we Lwowie jako Henryk Streng. W latach 1920 – 1924 studiował w Wolnej Akademii Sztuk Pięknych we Lwowie, a później, wraz z m.in. Otto Hahnem, Jerzym Janischem i Romanem Sielskim, w Państwowej Szkole Przemysłowej, w pracowni Kazimierza Sichulskiego. Jesienią 1924 r. wyjechał na studia do Paryża, gdzie przez pół roku studiował u Fernanda Légera w Académie Moderne. W 1928 r. wraz z Otto Hahnem zorganizował Włodarski swą pierwszą wystawę we Lwowie (TPSP). W 1930 artysta wstąpił do stowarzyszenia "Artes", z którym wystawił swoje prace we Lwowie, Warszawie i Krakowie. W 1933 r. współtworzył grupę "Neoartes".
W drugiej połowie lat 30-tych wzrosło zaangażowanie polityczne Marka Włodarskiego, powstał cykl prac p.t. „Barykada” (temat ten kontynuował również po wojnie). Po wybuchu II wojny światowej Włodarski jako żołnierz Wojska Polskiego wziął udział w wojnie obronnej we wrześniu 1939 r. Po zakończeniu walk wrócił do Lwowa. 1941 r., po zajęciu Lwowa przez Niemców, Streng, ze względu na swoje żydowskie pochodzenie, przybrał nazwisko Marka Włodarskiego i przez trzy lata ukrywał się u przyjaciół. W 1944 wyjechał do Warszawy i tam zastał go wybuch powstania. 31 sierpnia 1944 roku wraz z transportem ludności cywilnej Warszawy, liczącym 2 914 osób, trafił do obozu koncentracyjnego Stutthof, gdzie zarejestrowany został pod jeszcze innym nazwiskiem - jako Markus Włodarczyk, więzień numer 79 059.
W obozie koncentracyjnym Stutthof powstała „Martwa natura obozowa”, a wynikiem pobytu w obozie jest też praca „Więźniowie Stutthofu”. Do tematyki okupacyjnej nawiązuje również trzeci z obrazów zatytułowany „Łapanka”.
„Martwa natura obozowa” nawiązuje do rzeczywistości obozowej, najbardziej pochłaniającej myśli więźniów – zaspokojenia głodu. Dodatkowa pajdka chleba była często jedynym ich marzeniem, stała się nawet tematem wiersza obozowego, napisanego przez Wiktora Ostrowskiego:


„Pajdeczko moja droga – cóżeś taka mała?
Z której strony cię zacząć? Jesteś doskonała,
Jesteś tak znakomita, jesteś taka cienka,
Że, gdy cię otrzymuję, to aż drży mi ręka,
By cię nie złamać czasem, nie zgiąć, nie uszkodzić…
Starają cię tu wszyscy godnie przyozdobić,
Byś chociaż mała, wątła, poszła nam na zdrowie,
A pióro nie opisze, słowo nie wypowie
Tych cudów, które kładą na twe miękkie łono…”

Inny z więźniów, Jan Strycharczyk, wspomina swoje przeżycia związane ze spożywaniem obozowego obiadu: „…przy rozdawaniu obiadu, gdy stojąc w kolejce każdy otrzymał swoja porcję, a w kotle coś jeszcze zostało i rozdający zawołał - "po dolewkę ustawiać się", znowu robiło się wielkie pchanie, bo każdy chciał mieć tę odrobinę zupy i znowu bicie i rozbijanie głów i pleców, a gdy wreszcie i dolewka została wydana, kotły stały próżne, to jeszcze byli tacy głodni, że palcami z kotłów wybierali …”

Marek Włodarski(Henryk Streng) - 'Więźniowie Stutthofu'
Obraz „Więźniowie Stutthofu” jakby przedstawiał sytuacje opisaną przez Wiktora Ostrowskiego: „Maszerowaliśmy naszą kolumną na miejsce pracy. Przy przejściu obok baraku dyżurnych postenów przed bramą oberkapo podawał komendę - „Mützen ab!” i ze zdjętymi czapkami przechodziliśmy w piątkach przed bramę, gdzie na nas z góry patrzył jeden z podoficerów SS, któremu oberkapo zdawał raport :” Rommel- komando np. 435 Häftlinge”. Po przejściu komanda „Mützen auf!” i jazda dalej. Tym razem jednak o sto kroków od bramy ustawił się szereg więźniów – pracowników Arbeitseinsatz. Nie mieli oni ze sobą żadnych notatek, ani aktów, nie pytali więźniów o nic. Palcem wskazywali: ten – ten – ten i wybranych odstawiali na bok pod kantynę. Tak wybierano więźniów na transport, na różne mało przyjemne roboty, np. do rozładowywania kamieni z barek wiślanych, do cegielni, do wycinania drzew w lesie itd.”
Marek Włodarski(Henryk Streng) - 'Łapanka' Prace Marka Włodarskiego o tematyce obozowej unaoczniają słowa byłego więźnia KL Stutthof, członka królewsko – włoskiego konsulatu w Gdańsku, które wypowiedział, składając swoje zeznania na procesie w Gdańsku: „Brzmi to prawie niewiarygodnie, że w kraju, w którym tyle się mówiło o kulturze i poczuciu ludzkości i o czym jeszcze się dziś mówi, że w kraju tym spalono […] ludzi, których przedtem systematycznie przygotowywano do śmierci głodowej. Jest to jednak niezbitym faktem, który jeszcze dziś ma tysiące żyjących świadków naocznych.[…] Czy któryś z Niemców zadał sobie kiedykolwiek trud pomyśleć nad słowami Führera? Jest to jedna z największych hańb dla narodu niemieckiego, że teraz jako jedyne usprawiedliwienie mówi się, że nic nie wiedzieliśmy o tym co Gestapo i SS czyniły w krajach okupowanych, a szczególnie w obozach koncentracyjnych”.


Po wojnie Henryk Streng uczestniczył w licznych wystawach. W 1947 r. rozpoczął wykładać na PWSSP w Warszawie, a później - na ASP. W 1956 r. jego prace prezentowane były na XXVIII Biennale w Wenecji, a w latach następnych - m.in. w Kairze, Amsterdamie Genewie. Marek Włodarski zmarł 23 maja 1960 r., do końca życia nie przerywając pracy twórczej.

(oprac. dd, wl)