Marian Mokwa – „Uprzątanie Westerplatte”

Marian Mokwa – 'Uprzątanie Westerplatte'
W 1964 r. Muzeum Stutthof zakupiło do Działu Zbiorów obraz Mariana Mokwy zatytułowany: ”Uprzątanie Westerplatte”. Obraz ten powstał w czasie wojny, gdyż pierwsze szkice do niego wykonane zostały przez autora już w 1939 i 1940 roku. W 1945 r. obraz ten autor podarował byłemu więźniowi KL Stutthof, Wacławowi Lewandowskiemu.
Marian Mokwa urodził się w 9 kwietnia 1889 r. we wsi Malary na Kaszubach. Po ukończeniu gimnazjum w Starogardzie Gdańskim studiował malarstwo w Norymberdze, Monachium i Berlinie. Wychowany w duchu patriotycznym, już w dzieciństwie zafascynowany ziemią kaszubską i morzem, zawsze przekonany był że: „Pomorze musi być polskie. Musi wrócić do Polski i razem z Polską nad Bałtyk”. Podczas swojej podróży do Turcji, uczestnicząc w bitwie morskiej na morzu Egejskim, patrząc na wzburzone morze obiecał sobie, że: „Jeśli Polska się odrodzi, to wówczas cały swój talent, wszystkie moje myśli, całą moją duszę i całe moje życie poświęcę morzu”. Wierny tej dewizie, wszystkie swoje siły poświęcił na zorganizowanie Galerii Morskiej w Gdyni, którą otwarto w 1934 r. Był to jedyny salon stałej ekspozycji na Wybrzeżu w latach trzydziestych, przez Niemców uznany za „kuźnicę polskości”. Tam to wystawił cykl obrazów „Apoteoza Polski Morskiej”, ukazując w nim dzieje Polski nad Bałtykiem od początku państwowości. Cykl ten zawierał miedzy innymi obrazy : „Bolesław Chrobry odwiedza księcia Rugii”, „Bolesław Krzywousty ogląda budowę statków księcia Raciborza”, również „Bitwę pod Oliwą”, "Klęska floty krzyżackiej na Zalewie Wiślanym”, czy też „Zaślubiny z morzem”. Za swoją działalność Marian Mokwa znalazł się na przygotowywanej przez Niemców liście Polaków poszukiwanych w chwili wybuchu wojny. Przez pomyłkę żandarmeria niemiecka zastrzeliła jego brata. Po zdobyciu przez Niemców Gdyni wszystkie prace M. Mokwy, przedstawiające klęski niemieckich wojsk i sławiące polskiego żołnierza, z Galerii Morskiej zostały przez nich spalone. Ocalały jedynie prace tematycznie obojętne. Po wojnie Marian Mokwa podjął się rekonstrukcji „Apoteozy Polski Morskiej”.
Umierając 15 czerwca 1987 r. w Sopocie, Mokwa pozostawił po sobie około 9000 prac, znajdujących się w różnych galeriach, muzeach i rękach prywatnych w Polsce i za granicą. Uznawany jest za najwybitniejszego polskiego malarza marynistę.

Marian Mokwa – 'Uprzątanie Westerplatte'-szkice Marian Mokwa – 'Uprzątanie Westerplatte'-szkice
Posiadając w swoich zbiorach obraz „Uprzątanie Westerplatte”, w maju tego roku Muzeum Stutthof, dzięki staraniom Krzysztofa Steyera, otrzymało w darze od córki Mariana Mokwy, Marii Obertyńskiej, dwa wspomniane szkice wykonane do tego obrazu.
Mimo wydanego przez Niemców wyroku śmierci na autora, Mokwa na bieżąco rejestrował przebieg wojny na Wybrzeżu Gdańskim. Powyższa praca poświęcona jest miejscu najbardziej znanemu w Polsce i w świecie, Westerplatte. Po zdobyciu Westerplatte, Niemcy do uporządkowania tego terenu zatrudnili aresztowanych we wrześniu 1939 r. Polaków i Żydów z Wolnego Miasta Gdańska, Gdyni i okolic, pierwszych więźniów obozu Stutthof. Już 11 września 1939 r. skierowano tam więźniów z obozu w Nowym Porcie, a 15 września z więzienia Viktoria Schule w Gdańsku. W marcu 1940 r. do pracy na Westerplatte skierowano 300 więźniów z obozu Stutthof. Wśród nich znajdował się obrońca Helu, Stanisław Matuszczak, który wspomina, że: „W tym czasie na Westerplatte zjeżdżali tysiącami Niemcy z całego Reichu. Wyglądaliśmy strasznie. Poobdzierani, ubrania mieliśmy pookręcane drutem. Niemcy pytali, kim jesteśmy. Esesmani odpowiadali, że braliśmy czynny udział w krwawej niedzieli w Bydgoszczy. Po takiej odpowiedzi sypały się na nas kamienie, dochodziło niemal do linczu. Pamiętam, takie zdarzenie miało miejsce w jedną z niedziel maja 1940 r. Nie wiem, jak by się to skończyło, ale obok Westerplatte był przycumowany statek „Bremen”, na którym pod czerwona flagą Czerwonego Krzyża znajdowała się oficerska szkoła Kriegsmarine. Wówczas stamtąd przyszło kilku oficerów i uspokoili Niemców”.
To właśnie tematem obrazu Mariana Mokwy jest opisana przez Stanisława Matuszczaka praca więźniów na Westerplatte: „Utworzono też wśród nas kolonę pługową. Przy pługu chodziło 16 więźniów. Była to staroświecka, drewniana socha. Orano nią ziemię, żeby posiać trawę. […] Któregoś dnia wpadł niespodziewanie Pauly ze swoim kierowcą. Nikogo z nas nie ominęło wówczas bicie ze strony Pauly’ego i jego kierowcy”.

(dd, wl)
(opracowano na podstawie: Krzysztof Wójcicki, Rozmowy z Mokwą)