Nowa kaplica w Lasach Piaśnickich

Dnia 3 października 2010 r. w Lasach Piaśnickich, w miejscu, w którym 71 lat temu rozegrała się największa tragedia mieszkańców Wybrzeża Gdańskiego i Kaszub, odbyła się podniosła uroczystość patriotyczno – religijna.

W tym roku została zbudowana w miejscu starej nowa kaplica pełniąca jednocześnie funkcję pomnika. Pomnik-mauzoleum przypomina swoją formą stos całopalny, ułożony z drewna, podobny do tych, na których niemieccy sprawcy zbrodni ludobójstwa, popełnionej w latach 1939-1940 w Piaśnicy, palili w drugiej połowie 1944 r. zwłoki swoich ofiar z okresu 1939-1940 r. Do wykonania tego zadania wykorzystali więźniów z obozu koncentracyjnego Stutthof, skutych łańcuchami, których później też zamordowali i spalili. Z tyłu, na słupach, podobnych do pni, ułożonych w stos, zostały wytłoczone wszystkie dotąd znane nazwiska 852 ofiar, które powinny pozostać w wiecznej pamięci potomnych. Umieszczono też sześć mosiężnych tablic z fragmentami tekstów z książki dr Barbary Bojarskiej na temat zbrodni w Piaśnicy.

W środku stosu została umieszczona grupa rzeźb adorujących, wyrzeźbionych przez artystę Tomasza Sobisza z Lęborka, składająca się z 12 postaci symbolizujących ofiary pomordowane w Piaśnicy. Zostały przedstawione w wybielonych szatach, wśród których znajduje się bł. s. Alicja Kotowska, wyrażająca ból i cierpienie, ale też zwycięstwo i chwałę tych, którzy oddali życie za wiarę i ojczyznę. W grupie tej są również matki tulące swoje dzieci, które szukają w nich schronienia od okrucieństwa świata, i postacie o zamazanych twarzach symbolizujące dotąd niezidentyfikowane ofiary.

Kamienny ołtarz, na którym zostały umieszczone słowa z „Apokalipsy św. Jana: „Oto są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili”, symbolizujący miejsce złożonej na nim najwyższej ofiary życia, wykonał kamieniarz Jerzy Formela z Łapalic. Postać Chrystusa Ukrzyżowanego górującego nad ołtarzem – symbol męczeńskiej śmierci własnej i pomordowanych – wyrzeźbił Marcin Plichta z Kartuz, czerwone witraże, boczne i górny z symbolem Ducha Świętego, mające przypominać palący się stos, który w intencji morderców miał wypalić ślady zbrodni, wykonała firma Alprof z Gdańska. Twórcy kaplicy posłużyli się czerwienią symbolizującą ogień i znakiem Ducha Świętego, który w świadomości chrześcijan przywraca życie i światło.

Nowa kaplica poprzez swoją bogatą i wymowną symbolikę ma nam, współczesnym i potomnym, przypominać o zachowaniu pamięci o ofiarach po to, aby „przyszłe pokolenia nie musiały przeżywać czegoś tak okrutnego” – powiedział w czasie uroczystości wójt Gminy Wejherowo Jerzy Kepka.

Kaplicę poświecił abp Sławoj Leszek Głódź, po czym przewodniczył mszy świętej koncelebrowanej. W swoim kazaniu powiedział między innymi, że „Piaśnicki las stał się miejscem wielkiego potępienia ludzkości, zdrady Boga i zdrady człowieka. Starty poniesione na pomorskiej golgocie były ogromne, a śmierć tych niewinnych ludzi określamy mianem męczenników. Jedyną ich winą było to, że byli Polakami!”

W uroczystościach uczestniczyli między innymi: członkowie Stowarzyszenia „Rodzina Piaśnicka”, w tym minister rolnictwa Kazimierz Plotce, senator Dorota Arciszewska, siostry zmartwychwstanki z Wejherowa, jezuici z Gdyni, a także przedstawiciele starostwa i gminy Wejherowa, prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt, delegacje Policji, Leśników, Marynarki Wojennej, Rodziny Katyńskiej, Stowarzyszenia Gdynian Wysiedlonych, kombatantów, Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego, młodzież szkolna z Bolszewa, Wejherowa, Gdyni, mieszkańcy Wybrzeża Gdańskiego. Młodzież z Samorządowego Gimnazjum w Bolszewie przygotowała występ artystyczny, salwy honorowe oddała Kompania Reprezentacyjna Marynarki Wojennej. Muzeum Stutthof reprezentowała kustosz Elżbieta Grot. Towarzyszyli jej byli więźniowie KL Stutthof: Adelajda Krainik i Bogumił Sojecki.

(eg)

Fot. E. Grot