Projekt "Ja w miejscu pamięci"

W dniach 19-26 września 2010 roku w Muzeum Stutthof przebywali wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego nr 4 w Warszawie. Pobyt studyjny obejmował prace porządkowe na terenie muzeum oraz różnorodne zajęcia edukacyjne związane z historią obozu Stutthof.

Ważne miejsce w czasie zajęć zajmowały również dyskusje nad społeczną rolą miejsc pamięci. Bardzo dziękujemy dyrekcji MOW za inicjatywę realizacji projektu, a wychowankom Ośrodka za zaangażowanie, dyskusję i aktywny udział w zajęciach na terenie Muzeum Stutthof. Poniżej zamieszczamy dziennik uczestników projektu "Ja w miejscu pamięci".

Stutthof to rana wiecznie krwawiąca, to ból, rozpacz, czarna otchłań. Nie zapomnę.

Niedziela, 19 września 2010
Jedenastu wychowanków MOW, dwóch opiekunów pedagogicznych i kierowca - przyjechaliśmy do Sztutowa na zieloną szkołę. Miejsce pobytu raczej niezwyczajne. Przez siedem dni przebywać będziemy na terenie byłego obozu Stutthof. Czy nasi wychowankowie są wystarczająco dojrzali, aby uszanować miejsce nasycone cierpieniem i śmiercią? Czy zrozumieją jego powagę?

Poniedziałek, 20 września 2010
Jesteśmy zakwaterowani w budynku byłej komendantury SS. W tych pokojach przebywali kiedyś kaci z obozu Stutthof. Zaledwie kilkadziesiąt lat temu chodzili po tych schodach. Te myśli towarzyszą mi dziś przez cały czas, nie dają spokoju. Na spotkaniu z dyrektorem muzeum i opiekunami korygujemy plan pobytu grupy. Nasza opiekunka ze strony muzeum, pani Wirginia, ustala z nami szczegóły projektu "Ja w miejscu pamięci". Będzie praca edukacyjna i prace porządkowe, zwiedzanie. Chłopcy chcą zobaczyć zatokę, wodę, fale.
Jeszcze tego samego dnia pan Szymański, szef ochrony, oprowadza nas po terenie muzeum - baraki, ekspozycje z dokumentami, krematorium, pomnik. Chłopcy wpatrzeni w przewodnika, słuchają. Jeden z nich mówi; "To tak jak w Auschwitz, trudno tego słuchać." O tak, trudno tego słuchać.

Wtorek, 21 września 2010
Wczoraj po południu i dziś od rana wychowankowie wykonywali prace porządkowe na terenie obozu. Wiedzą, że tak naprawdę znajdujemy się na terenie wielkiego tragicznego cmentarza. Pracują szybko i uczciwie. Po południu jedziemy obejrzeć ekspozycję bursztynów w Muzeum Bursztynu w Stegnie. Dowiedzieliśmy się, jak się go wydobywa i że nie każda skamieniała żywica to bursztyn.

Środa, 22 września 2010
Dziś chłopcy brali udział w zajęciach edukacyjnych z panią Wirginią. Z czym kojarzy im się Stutthof. Cierpienie, ból, głód, poniżenie, śmierć. Swoje wrażenia przenoszą na papier. Są zaskoczeni, że więźniowie tworzyli w obozie poezję. Fragmenty tych wierszy chłopcy umieszczają na swoich rysunkach. Narysowali druty kolczaste, baraki, więźniów w pasiakach, dym z krematorium i czerwone róże. Potem oglądamy film "Ambulans". Krótki film, ale salę kinową opuszczamy w ciszy.

Czwartek, 23 września 2010
Kolejne zajęcia z panią Wirginią, chłopcy opisują swoje wrażenia dotyczące obozu, wykonują plakaty. Potem podsumowanie zajęć z udziałem dyrektora muzeum. Oddaję głos wychowankom:
"Należy pamiętać o Stutthofie, ponieważ zginęło tu wielu ludzi różnych
narodowości." – Daniel G.
"To, co usłyszeliśmy o Stutthofie, zmieniło nasze wyobrażenia o ludziach, którzy tu ciężko pracowali, aby przeżyć." – Andrzej G.
"Wcześniej w ogóle nie wiedzieliśmy nic o tym miejscu, ale teraz wiemy i chcielibyśmy, aby to się nigdy nie powtórzyło." – Mateusz S.
"Byli więźniowie byli świadkami wielkiej tragedii." – Mateusz P.
"Stutthof zawsze może się powtórzyć, dopóki trwają wojny." – Karol M.

Piątek, 24 września 2010
Tak, Stutthof może się powtórzyć. Nazizm może się powtórzyć. Obejrzeliśmy film "Die Welle". Trudno jest zrozumieć związek takich zdarzeń teraźniejszych z okrutną przeszłością. Niektórzy wychowankowie, odczuwając ciężar negatywnych emocji nagromadzonych w czasie projekcji filmu, próbują dyskutować, próbują dojść, dlaczego w tak krótkim czasie i tak łatwo udało się głównemu bohaterowi filmu znaleźć podatny grunt do zasiania nowej fali nazizmu. "Dali się wkręcić" – mówią. A wy, moi wychowankowie, jesteście odporni? Nie dacie się wkręcić? Ufam, że pamięć o takich miejscach jak Stutthof, jak Auschwitz nie pozwoli wam w przyszłości przekroczyć granic człowieczeństwa.

Sobota, 25 września 2010
Dziś zwiedzaliśmy Trójmiasto. Fascynująca historia Gdańska, urokliwe nabrzeże w Gdyni niosą nowe pozytywne wrażenia i emocje. Nie zatrą one przeżyć ostatniego tygodnia, nie jest to możliwe. Byli więźniowie Stutthofu, będziemy o Was pamiętać.

Danuta Wargocka – wychowawca grupy

Fot. D. Wargocka

Informacja o projekcie w Serwisie Biura Edukacji m. st. Warszawy