„Kartka Imieninowa” wykonana dla Ludwiki Stenzel

„Kartka Imieninowa” wykonana w KL Stutthof i podarowana Ludwice Stenzel w dniu jej „Imienin” 25 sierpnia 1944 r. przez więźnia Stefana Połczyńskiego. W 1981 r. wraz z wieloma innymi pamiątkami poobozowymi Ludwika Stenzel przekazała ją Muzeum Stutthof w Sztutowie.
Ludwika Stenzel wraz z mężem, Józefem F. Stenzlem, już w pierwszych miesiącach II wojny światowej zaangażowali się w walkę z okupantem niemieckim. Zmuszeni do opuszczenia miejsca zamieszkania w Pluskowęsach, wyjechali początkowo do Torunia, a następnie do Włocławka. Tam rozpoczęli swoją działalność w konspiracji. Ludwika Stenzel, pracując w leśniczówce w charakterze sekretarki, została przydzielona do Komendy ZWZ Obwodu Włocławskiego jako kurierka i łączniczka na teren Włocławka i Bydgoszczy. Mieszkanie Stenzlów stało się punktem kontaktowym i kwaterą oficerów Komendy Okręgu Pomorskiego ZWZ. Ludwika Stenzel wraz z mężem, Józefem, używającym pseudonim „Rola”, pomagała w ukrywaniu i przerzucaniu z Pomorza do Generalnego Gubernatorstwa osób „spalonych”. Stenzlowie ułatwiali łącznikowi Związku Walki Zbrojnej-AK (ZWZ-AK) w nawiązywaniu kontaktów z organizacjami działającymi na Pomorzu. W czerwcu 1941 r. J. Stenzel przewiózł do Gdyni Józefa Olszewskiego, pseudonim „Andrzej”, który otrzymał zadanie rozszerzenia sieci ZWZ-AK na całe Wybrzeże oraz o skonsolidowanie istniejących już tam organizacji podziemnych z ZWZ. W Gdyni „Andrzej” nawiązał kontakt m. in. z Lucjanem Cylkowskim – komendantem gdyńskiego ośrodka Szarych Szeregów. Działania te miały przede wszystkim doprowadzić do włączenia wszystkich grup i organizacji działających na Wybrzeżu do intensywnej akcji wywiadowczej.
W roku 1942 Niemcy przystąpili do rozbicia na Wybrzeżu istniejącej siatki wywiadowczej. Podejrzani o przynależność do ruchu oporu i angielskiej siatki wywiadowczej, Józef F. Stenzel został aresztowany 23 października 1942 r., a Ludwika Stenzel 13 listopada 1942 r.. Początkowo więziona w więzieniu we Włocławku, następnie w Gdańsku przy Neugarten 27 (Nowe Ogrody), L. Stencel w obozie koncentracyjnym Stutthof została osadzona 9 lutego 1943 r. i otrzymała numer 19 389. W KL Stutthof został osadzony również jej mąż, J. Stenzel, który w aktach obozu został zarejestrowany 20 czerwca 1944 r. pod numerem 37 081.
W KL Stutthof Ludwika Stezcel pracowała w warsztatach Schneiderem (szwalni) w DAW (Niemieckie Zakłady Zbrojeniowe), nadzorując pracę ok. 70 więźniarek przy naprawie mundurów żołnierzy niemieckich. L. Stenzel zawsze, nawet w warunkach obozowych, starała się pomagać innym, o czym wspomina dr Anna Paszkowska przeniesiona do pracy w Schneiderei, pod opiekę Ludwiki Stenzel: „Ona… miała możność [niesienia] pomocy. Zawsze miałam zasłane łóżko, kolację przygotowaną i ciepłą wodę zamówioną do mycia się, co zawsze można było zrobić przez rewir”. Także inne więźniarki wspominają, że w szwalni zostały otoczone serdeczną i koleżeńską opieką przez Ludwikę Stenzel. Maria Liberacka, która miała wówczas 17 lat, została wysłana do prac polowych przy żniwach i, jak pisze: „Cierpiałam wówczas na uporczywe krwotoki z nosa i nie wiem czym to by się skończyło dla mnie, gdyby nie pomoc współwięźniarek i prośba matki o ewentualne zwolnienie mnie z tych prac, u blokowej Jackowskiej. Nie znam dróg i sposobów, jakimi zdołano uzyskać moje zwolnienie z tego komanda. W rezultacie dostałam się do szwalni DAW pod opiekę pań L. Stenzlowej i H. Strzeleckiej.[…] …w roku 1944 przybyły do obozu młodsze ode mnie koleżanki, jak A. Skoczylas i inne. Jedna z nich […] Władka, pracowała razem ze mną w szwalni. Współwięźniarki otaczały nas opieką”.
Ludwika Stenzel przebywała w obozie koncentracyjnym Stutthof do końca jego funkcjonowania. Dopiero 27 kwietnia 1945 r. została ewakuowana drogą morską z ostatnią grupą więźniów do Niemiec. Po oswobodzeniu przez wojska alianckie, Ludwika Stenzel wraz z wieloma innymi więźniami została przewieziona do Szwecji na leczenie.
Przedstawiona kartka „Imieninowa” z życzeniami jest jedną z wielu, które jako dowód wdzięczności za niesioną pomoc, Ludwika Stenzel otrzymywała od więźniów, z którymi razem pracowała. Ukazująca zastawiony stół, przybrany kwiatami jest też przekazem tęsknoty do normalnego życia.